WPŁYW PRZEROSTU MIGDAŁKA NA ROZWÓJ MOWY
Migdałki spełniają szczególną rolę obronną. Ich budowa warunkuje, że zaliczane są do narządów limfatycznych, ponieważ przystosowują układ immunologiczny do otaczającego środowiska. Są barierą dla antygenów pokarmowych i oddechowych.
Trzeci migdał (czyli migdałek gardłowy) znajduje się na tylnej ścianie gardła nad podniebieniem miękkim i migdałkami podniebiennymi i pełni rolę ochronną przed infekcjami. Kiedy organizm dziecka walczy z infekcją, wówczas migdałek się powiększa. Jest to zupełnie naturalna reakcja ustroju. Jednakże, gdy infekcja się kończy, wszystko powinno wrócić do normy. Zdarza się jednak, że z czasem migdałki stają się niewydolne i wówczas pozostają nadmiernie powiększone, nawet wtedy, gdy choroba już dawno minęła.
OBJAWY
Najczęstszym objawem przerostu migdałków podniebiennych i gardłowych są nawracające infekcje górnych dróg oddechowych. Przerost migdałka może zaburzać drożność nosa i w konsekwencji dziecko zaczyna oddychać ustami.
Co powinno niepokoić?
PRZYCZYNY
Najczęstszą przyczyną przerostu migdałka gardłowego są nawracają infekcje górnych dróg oddechowych. Przerośnięty migdałek gardłowy występuje często u dzieci między 3. a 10. rokiem życia dziecka, jest to okres, w którym odporność dziecka jest wystawiona na dużą próbę – kontakty rówieśnicze, żłobek, przedszkole.
Najczęstsze przyczyny:
wrodzony przerost migdałka
wskutek częstych infekcji bakteryjnych i wirusowych
jako następstwo alergii na alergeny wziewne i pokarmowe
U dzieci z przerostem migdałków, bardzo często występują zaburzenia oddychania i bezdechy senne, które są niebezpieczne, ponieważ prowadzą do przewlekłego niedotlenienia, co może być przyczyną zmian w ośrodkowym układzie nerwowym (OUN), sercowo-naczyniowym, a także przekładać się na zaburzenia emocjonalne i intelektualne. Dzieci te są zazwyczaj ospałe, apatyczne, rozdrażnione, mają trudności z koncentracją uwagi i problemy w nauce.
KONSEKWENCJE
Trzeci migdał w znaczący sposób wpływa na utrudnienie poboru powietrza drogą nosową i może prowadzić do wielu powikłań. Dziecko oddycha wtedy przez usta, a to sprawia, że błona śluzowa jamy ustnej i gardła wysusza się, a następstwem tego jest większa skłonność do nawracających infekcji górnych dróg oddechowych. Zwiększa się skłonność do występowania zapalenia ucha środkowego lub wysiękowego zapalenia ucha środkowego. Często dochodzi również do zmiany barwy głosu (mowa nosowa), dziecko chrapie podczas snu.
SKUTKI:
TRZECI MIGDAŁ A ROZWÓJ MOWY
Przerost migdałków może powodować u dzieci niedosłuch. Obserwujemy wtedy, że dziecko prosi o powtórzenie tego co powiedział rodzic/nauczyciel, pogłaśnia telewizor, zaczyna mówić głośno. Konsekwencją niedosłuchu mogą być zaburzenia rozwoju mowy.
Powiększony trzeci migdał powoduje oddychanie ustami i w konsekwencji nieprawidłową pozycję spoczynkową języka (najczęściej język znajduje się na dnie jamy ustnej lub między zębami/wargami), infantylne połykanie, a to wpływa na nieprawidłowy rozwój szczęki, co doprowadza do zmian w kościach twarzy i powoduje tzw. wysoko wysklepione podniebienie, wady zgryzu i wadliwą artykulację (najczęściej międzyzębowość).
Jakie są zaburzenia mowy spowodowane przerostem trzeciego migdałka?
Terapia logopedyczna zawsze dostosowywana jest indywidualnie do potrzeb i trudności dziecka. Czasami dzieci, które miały usunięty migdałek oddychają ustami nawykowo i wówczas należy popracować nad prawidłowym torem oddychania (nosowym). Oddychanie przez usta sprzyja zwiotczeniu mięśni języka i twarzy. Wówczas celem terapii logopedycznej będzie usprawnienie pracy warg, języka, wypracowanie prawidłowej pozycji spoczynkowej języka, praca nad prawidłowym połykaniem i praca nad artykulacją, jeśli będą ku temu wskazania.
Oddychanie przez usta uniemożliwia prawidłową pracę języka i warg podczas:

LECZENIE
Jeśli obserwujesz u swojego dziecka objawy, które zostały wskazane powyżej, to udaj się do laryngologa.
Większość lekarzy jest zdania, że nie powinno się usuwać migdałka gardłowego u bardzo małych dzieci czyli do ok 2. roku życia. Lekarze w pierwszej kolejności wprowadzają leczenie farmakologiczne i zalecają leki przeciwobrzękowe lub przeciwzapalne, a także leki udrażniające nos. Jest to jednak kwestia bardzo indywidualna. Niemniej jednak, gdy leczenie farmakologiczne nie przynosi efektów albo przerost migdałka gardłowego utrudnia oddychanie przez nos, powoduje bezdechy, a tym samym uniemożliwia normalne funkcjonowanie oraz jest duże ryzyko powikłań ze strony uszu, zabieg adenotomii należy przeprowadzić nawet u małych dzieci.
Wskazania do adenotomii (zabieg wycięcia migdałka) to:
mgr Ewa Lisowska- neurologopeda
CZY TO AUTYZM?
A MOŻE OPÓŹNIONY ROZWÓJ MOWY?
Wielu rodziców zastanawia się, dlaczego ich dziecko w wieku 2-3 lat nie mówi lub mówi bardzo niewiele. Szeroki dostęp do informacji z mediów powoduje, że opiekunowie sugerują się nimi, zamiast poszukać odpowiedzi u specjalisty. Zasiewa to w nich nie potrzebny niepokój, a ich dzieciom odbiera cenny czas na jak najszybsze rozpoczęcie terapii.
Na co w takim razie zwrócić uwagę, aby odróżnić zaburzenia ze spektrum autyzmu od opóźnionego rozwoju mowy (ORM)?
Pierwszym wyznacznikiem jest kontakt wzrokowy. Dziecko z autyzmem od początku ma trudność z patrzeniem na twarz rodzica, a w szczególności z patrzeniem w oczy. Dziecko z ORM nie będzie miało problemu z wymianą spojrzeń. Będzie chętnie poszukiwało wzroku drugiej osoby.
Drugim kryterium jest gest wskazywania palcem. U dzieci prawidłowo się rozwijających pojawi się on około 9 miesiąca. Opóźnienie rozwoju mowy nie wpłynie na czas wystąpienia tego gestu. W przypadku autyzmu gest wskazywania palcem nie występuje, czasem jest zastępowany gestem sięgania z użyciem całej rączki.
Zdolność do naśladowania. Dziecko mające ORM nie będzie miało kłopotu z naśladowaniem klaskania, podskoków, machania czy robienia min. Dziecko autystyczne zaś, samodzielnie nie wykona próby naśladowania.
Rozwój mowy w obu zaburzeniach jest nieprawidłowy, lecz charakteryzują go pewne różnice. W przypadku autyzmu mowa rozwija się nieharmonijnie, występują częste regresy (dzieci tracą nabyte wcześniej słowa), a trudności nasilają się przed 3 rokiem życia. W opóźnionym rozwoju mowy nie ma wyraźnego nasilenia, ani regresu. Język od samego początku rozwija się powoli i nieprawidłowo.
Jeśli jednak mowa zaczyna pojawiać się, zarówno w autyzmie, jak i w ORM charakteryzują ją pewne trudności. Dziecko z ORM myli głoski, zamienia ich kolejność w wyrazie, sepleni, ale używa prawidłowej intonacji. Dziecko z autyzmem mówi monotonnie, mechanicznie, nie używa prozodii. W obu zaburzeniach występują trudności gramatyczne. Jedynie w przypadku autyzmu, dziecko może automatycznie powtarzać zasłyszane wcześniej słowa/zdania (echolalia).
Rozumienie mowy, w przypadku ORM najczęściej jest zachowane. Dziecko wykonuje proste polecenia („daj”, „połóż”, „chodź”), reaguje na imię, wskazuje rzecz, o którą pytamy. W przypadku zaburzeń ze spektrum autyzmu będą występować trudności z rozumieniem mowy. Dziecko może wydawać się „głuche” na to, co do niego mówimy, nie zareaguje na imię, nie wykona polecenia.
Kolejnym ważnym wyznacznikiem jest kontakt z otoczeniem. Dziecko autystyczne nie dąży do kontaktów towarzyskich, a rodziców traktuje jedynie jako źródło zaspokojenia swoich potrzeb (nakarmienia, wykąpania, podania zabawki). Dziecko z opóźnionym rozwojem mowy nawiązuje prawidłowe kontakty z otoczeniem, okazuje emocje w stosunku do rodziców, chętnie się przytula, lubi być głaskane czy łaskotane.
Zabawa. Normalne jest, że 2-latek lubi bawić się układając klocki, wkładając kołeczki do dziurek itp. Niepokojące się, kiedy dziecko zamiast używać zabawek zgodnie z ich przeznaczeniem, nadmiernie się im przygląda lub segreguje. Dzieci autystyczne zamiast jeździć samochodzikami będą obserwowały kręcące się kółka lub ruchome drzwi. Będą preferować zabawy samotne. Nie wejdą spontanicznie w etap zabaw symbolicznych (udawanych). Dziecko z opóźnionym rozwojem mowy będzie bawiło się zabawkami zgodnie z ich przeznaczeniem, będzie chętnie zapraszało innych do swoich zabaw, a po drugim roku życia zacznie wchodzić w okres zabaw udawanych (będzie udawało, że lalka je, zabawkowy telefon dzwoni, a kartonowe pudło może być autem).
Na koniec warto zaznaczyć, że wymienione objawy nie stanową pełnej diagnozy i nie zastąpią wizyty u specjalisty. Autyzm, chociaż ma swoje kryteria diagnostyczne, nie musi w każdym przypadku przebiegać identycznie, podobnie jak ORM.
mgr Ewa Lisowska, neurologopeda

ABC prawidłowego rozwoju mowy
Aparat służący do wytwarzania dźwięków mowy składa się z narządu oddechowego, fonacyjnego (krtań, tchawica) i artykulacyjnego (jama gardłowa, ustna i nosowa).
Budowa narządu artykulacyjnego ma istotne znaczenie dla poprawnej artykulacji (rozszczepy podniebienia, zbyt wysoko wysklepione podniebienie, wady zgryzu, duże ubytki w uzębieniu, mała ruchomość języka, warg, krótkie wędzidełko, mogą być przyczyną wadliwej artykulacji).
Często przyczyną wad wymowy może być:
Doznawane przez matkę w czasie ciąży urazy zewnętrzne, niedobór witamin stresy, choroby wirusowe (różyczka, grypa), mogą prowadzić do nieprawidłowego rozwoju narządów żucia dziecka: szczęk, warg, policzków, języka.
Etiologia zaburzeń w obrębie narządów artykulacyjnych w 80% powstaje w wyniku nieprawidłowego postępowania z niemowlęciem, m.in.:
Fachowcy zalecają dzieciom posiadającym już uzębienie jedzenie owoców ze skórką, żucie surowej marchewki, chleba ze skórką, gdyż sprzyja to prawidłowej budowie zgryzu i ćwiczeniu mięśni artykulacyjnych.
Głużenie, czyli wydawanie specyficznych dźwięków (gh, aem, frr, grr) między 2 a 4 miesiącem życia występuje u wszystkich dzieci. Gaworzenie natomiast występuje tylko u dzieci słyszących (jest to wielokrotne powtarzanie dźwięków wydawanych samodzielnie lub zasłyszanych z otoczenia: ba, ba, da, ta. Jeżeli do 7 miesiąca życia dziecko nie gaworzy, konieczna jest konsultacja lekarska (dzieci głuche głużą, ale nie gaworzą).
Hau – hau, miau – miau – to dźwiękonaśladownictwo, charakterystyczne dla dziecka do drugiego roku życia. Nie należy tego okresu przedłużać, lecz stosować pełne nazwy: pies, kot, samochód.
Istnieje ryzyko, że dziecko będzie źle czytało, źle pisało, jeśli zaburzenie mowy nie zostanie skorygowane przed podjęciem nauki szkolnej.
Jąkanie często występuje wśród dzieci leworęcznych jako rezultat przestawiania na rękę prawą.
Kąpiel słowna stosowana od pierwszych miesięcy życia jest bardzo istotna dla prawidłowego rozwoju mowy. Mówmy o tym, co robimy, kiedy np. zmieniamy dziecku pieluchę, ubieramy, karmimy, spacerujemy – dziecko oswaja się wówczas z dźwiękami mowy.
Lepiej często czytać dziecku, opowiadać bajki i wspólnie rozmawiać na ich temat, niż pozostawiać dziecko samo przed telewizorem. Czytanie dziecku od najwcześniejszych dni życia stymuluje ośrodki mowy w mózgu.
Łamanie języka, czyli gimnastyka języka może być zabawna ale również bardzo pomocna w rozwoju mowy. Dzieci chętnie gimnastykują swój język, zwłaszcza, kiedy ćwiczy się razem z nimi. Pokazujcie i opowiadajcie wędrówkę języka, który wybrał się np. na wycieczkę do lasu. Pojechał tam na koniku (mlaskanie językiem – naśladowanie konika). Na łące zostawił konika ( prr ). Następnie rozejrzał się dookoła (język oblizuje wargi: dolną i górną). Potem wszedł do lasu (język chowamy w głąb jamy ustnej), przeszedł las wzdłuż i wszerz (przesuwamy językiem za zębami górnymi i dolnymi), przedarł się przez gęstwinę krzaków (język przeciskamy przez zaciśnięte zęby górne i dolne). Zauważył, że zrobiło się ciemno.
Mówmy do dzieci tylko językiem dorosłych, unikajmy spieszczeń i zdrobnień.
Należy starać się słuchać, co dziecko do nas mówi, ponieważ chętnie słuchane-chętnie mówi. Nigdy nie należy zawstydzać albo karać za wadliwą wymowę.
Oddychanie jest bardzo ważne w rozwoju mowy. Już półtorarocznemu dziecku można zaproponować zabawy oddechowe (puszczanie baniek mydlanych, dmuchanie na piórko, świece, piłki pingpongowe). Uczymy dziecko wdychać powietrze nosem, a wydmuchiwać ustami.
Pigułki, która sprawi, że dziecko będzie mówiło poprawnie nikt jeszcze nie wynalazł – nie czekajcie więc na nią.
Rysujcie z dziećmi samogłoski i wspólnie je wymawiajcie, otwierając szeroko buzię. Wasze dziecko zauważy, że kiedy wymawia „aaa”, twarz wyraża zachwyt i zadowolenie, a przy „ooo” widać zdziwienie, przy „eee”- rozczarowanie. Powtarzajcie samogłoski, szeroko otwierając buzię: a, o, u, e, y, i.
Stawiajcie dziecku wymagania adekwatne do jego wieku. Nie wymagajcie od 4latka poprawnej wymowy głosek: sz, ż, cz, dż, r. Normy rozwojowe są następujące:
Terapia logopedyczna najczęściej jest długotrwała i nie polega na samym przychodzeniu do logopedy, lecz konieczne jest dokładne, systematyczne wykonywanie w domu jego zaleceń.
Uważnie śledźcie proces kształtowania i rozwoju mowy swojego dziecka, zwracając uwagę na niepokojące objawy, np:
Wczesny kontakt z logopedą pozwoli na szybsze i skuteczniejsze usunięcie przyczyny zaburzenia.
Zachęcajcie dziecko do mówienia, nawet jeśli ma zaburzoną mowę.
Neurologopeda mgr Ewa Lisowska
Kubek niekapek a mięsień okrężny ust
Gdy powodowana różnymi argumentami trafiasz do logopedy ze swoim dzieckiem, to spodziewaj się, że się pojawią pytania o smoczek, butelkę i niekapek. Tak się jakoś utarło w naszym terapeutycznym zawodzie, że te pytania paść muszą. I może wreszcie dobrze jest wyjaśnić, dlaczego powinno się do tego tematu podejść z głową.
Niekapki. Inwestować czy nie?
To temat dyskusyjny i kontrowersyjny. Zresztą każdy logopeda może godzinami wymieniać wady rozmaitych akcesoriów dla niemowląt i małych dzieci. Chodzi jednak o konstruktywną ocenę, nie zaś o stwierdzenie “nie, bo nie”. Postaram się wymienić zalety i wady niekapka. Być może bilans zysków i strat przekona Cię do podjęcia decyzji.
Zacznijmy od zalet. Niestety jest ich niewiele i w zasadzie są one wyłącznie po stronie rodzica. Główną bowiem zaletą niekapków jest wygoda i skoro jesteśmy dorośli, to najwyższy czas to powiedzieć głośno: NIEKAPKI SĄ WYGODNE. Dla tych spośród Was, dla których estetyka jest kwestią istotną, drugą zaletą niekapków jest ich estetyka. Producenci naprawdę doskonale opanowali sztukę designu. Mamy niekapki różowe, niebieskie, mniejsze, większe, z bardziej lub mniej fikuśnym ustnikiem i uszami. Dostępne są niekapki z różnych tworzyw, z naklejkami lub gładkie. Cała gama przymiotników.
A teraz o wadach. Podobnie jak w przypadku smoczka, dziecko używając kubka niekapka trzyma ustnik między dziąsłami lub między zębami. Jest to sytuacja tożsama z ssaniem smoczka. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko przez niewłaściwą pracę języka będzie albo miało tzw. międzyzębówkę albo tendencję do wad zgryzu. Ponadto ssanie picia przez ustnik niekapka zamiast wygasić ten właściwy niemowlętom odruch, wyłącznie go wzmacnia. Praca warg i języka jest prawie bierna, co powoduje wyłącznie rozleniwianie się aparatu mowy. Mięsień okrężny ust nie jest odpowiednio stymulowany. Wystarczy przechylić niekapek, a płyn sam wpada do buzi. Brak pracy mięśnia okrężnego ust grozi hipotonią, a to już prosta droga do nienormatywnego oddychania. Wiadomo więc, że za tym rozleniwieniem nie idą właściwe wzorce, czy to połykania, czy to właśnie oddychania. Ważnym argumentem, żeby nie kupować jednak niekapka jest również groźba próchnicy, gdyż dziecko często trzyma ustnik dłużej niż powinno, a to środowisko licznych bakterii, które nie sprzyjają zębom.
Jeśli nie niekapki, to co?
Zwykłe kubeczki. Można je zakupić choćby w IKEA za nieduże pieniądze. Szykujmy się, że dziecko się sto razy obleje, nim opanuje tę sztukę, ale dzięki piciu z kubeczka nauczy się kontrolowania pobieranego płynu. Warto zaczynać od płynów gęstszych, kłaść kubek na dolnej wardze i próbować delikatnie zapoznawać dziecko z czynnością, tak, by płyn, który dostaje się powoli do jamy ustnej, był ściągany wargą górną. Nie możemy wlewać dziecku płynu w sposób gwałtowny, bo to może prowadzić do zachłyśnięcia.
Neurologopeda Ewa Lisowska
Profilaktyka logopedyczna to działania ukierunkowane na wspomaganie rozwoju dziecka w prawidłowym kształtowaniu się mowy. Jeżeli rodzice zaangażują się w te działania istnieje duże prawdopodobieństwo, że w wieku przedszkolnym czy wczesnoszkolnym dziecko uniknie konieczności terapii logopedycznej oraz stresu związanego z trudnościami szkolnymi wynikającymi z nieprawidłowej wymowy. Aby wspomóc rodziców w podejmowaniu tych działań przedstawiam kilka zasad profilaktyki logopedycznej:
Rodzice są najważniejszymi dorosłymi osobami w życiu małego dziecka. Ich sposób mówienia będzie wpływał na cały proces rozwoju mowy u dziecka. Dlatego powinni świadomie organizować sytuacje służące inicjacjom słownym. Należy pamiętać, że rodzic jest niezbędnym ogniwem warunkującym skuteczność działań profilaktycznych.
Krystyna Reluga – logopeda
Strona 2 z 2